Wycieczka dobiegła końca, ale wspomnienia zostają!
Czwarty dzień naszej wycieczki upłynął pod znakiem pożegnań i… krasnalowych poszukiwań. Z lekkim żalem opuściliśmy Karpacz, ale Wrocław szybko poprawił nam humory.
Spacerując po mieście, odkrywaliśmy kolejne krasnale ukryte niemal na każdym kroku – momentami było ich chyba więcej niż turystów! Nie zabrakło zdjęć, śmiechu i prób policzenia wszystkich małych mieszkańców Wrocławia (misja raczej niewykonalna).
Tak zakończyliśmy naszą wycieczkę – zmęczeni, ale pełni świetnych wspomnień i gotowi… planować kolejną podróż.























